Tym razem, w ramach pooperacyjnej rehabilitacji Camino Portugués Interior (w wydłużonym wariancie z Coimbry), a potem hiszpańskie Camino Sanabrés (przez Xinzo de Limia). W skrócie: Coimbra > Viseu > Chaves > Verín > Ourense > Santiago de Compostela. Jak zwykle nie obyło się bez przygód. Chyba całkiem nieźle mnie poskładali, bo mimo prób nie udało…
Miesiąc: maj 2026
🚶➡️ Włóczykij Mode Activated 🚶➡️
Dzieje się zbyt wiele, by zdążyć to ubrać w słowa. Zostawiam tu tę kropkę, mają one to do siebie, że potrafią przypominać o sobie w najbardziej odpowiednim momencie.”Obiecałem sobie biec, żeby wejść w nowe,To pewne, że z paru miejsc muszę wpierw odejść.”