„Z każdym krokiem bliżej siebie, dalej od niejPod chmurami wyrzuciłem w przepaść garść pełną wspomnieńBo jeśli sny i złudzenia zastąpią wolęGwiazdy stracą blask, smutek przejmie kontrolę” Dawno nie pisałem nic dłuższego, akurat pomysł na ten wpis wielokrotnie ewoluował, przez ostatnie miesiące przybierając zupełnie inne formy. Słowem wyjaśnienia, ten wpis pewnie będzie długi i enigmatyczny, a…
Co tak naprawdę wydarzyło się na Camino de Santiago i jak odnalazłem siebie.
O wielu rzeczach nie pisałem rok temu, bo uznałem, że wtedy było ważniejsze co innego. Nie pisałem o tym wcześniej i niewiele osób wiedziało o tym, co tak naprawdę wydarzyło się podczas tej drogi i jak udało mi się odnaleźć siebie. Pisałem, że były to 102 km, 23 godz i 29 min nieustannego marszu, nie…
Z cyklu „Nowy rok – Nowa JA”.
Jaki „książę”, takie królestwo…Jakie życie taka Gra o Tron.Jaka inteligencja takie Easter Eggi.Jakie poczucie humoru taka groteska.Jakie fantasmagorie takie alegorie i metafory. Choć tytułowym Machiawelicznym Księciem nie zostanę raczej nigdy, bo mój kręgosłup moralny zapiera się przed tym rękoma i nogami no ale cóż… Zawsze mogę próbować jeszcze zostać Małym Księciem… 🤔 Od kiedy pamiętam,…
Podsumowanie roku – 2022
Zeszły rok podsumowywałem z górskich szczytów Hiszpanii, następnie na wyspie kontemplując, jak 2021 odchodzi wraz z ostatnim zachodem słońca. Do 2022 mam bardzo ambiwalentny stosunek w porównaniu do wszystkich pozostałych. Najgorszy, bo wraz z jej śmiercią wiele rzeczy odeszło bezpowrotnie. Najlepszy, bo… hmm jest tego cała masa. Choć początkowo jak to już u mnie zwykło…
74 dni włóczęgi
Hej… Minęły 74 dni włóczęgi… Nie wiem dlaczego, ale gdy z początku drogi wyobraziłem sobie jej koniec, usłyszałem w głowie właśnie tę liczbę i mniej lub bardziej świadomie sprawiłem, że jestem teraz tutaj, tak jak to zobaczyłem na początku. Mam nadzieję, że Ci się podobało tak jak mi. Nie jest to koniec, to zaledwie początek,…
Oszukać życie i śmierć – żyć długo, umrzeć młodo
Nie żyję w czasie, ale nie żyję też przeszłością, nie przeglądam zdjęć, wspominając. Szukałem konkretnego zdjęcia do innego wpisu i po raz pierwszy dotarł do mnie ogrom tego, co dzieje się aktualnie w moim życiu. Kiedyś zetknąłem się z teorią, że po rozstaniu nie tęsknimy za drugą osobą, tylko za tym, jacy my byliśmy wtedy…
Niezrozumienie part II
Wielu wciąż nie rozumie i szczerze powiedziawszy trochę mam już dość tego pytania – gdzie już jesteś?… Nie wierzą, że ja zazwyczaj nawet nie wiem, gdzie jestem… Zwyczajnie mnie to nie interesuje – po co mam to sprawdzać, skoro zaraz będę gdzieś indziej? Gdy ktoś jest już wyjątkowo uparty, to odpowiadam gdzieś w przybliżeniu. Czasami…
Jak od ponad miesiąca na własne życzenie zostałem bezdomnym włóczęgą.
Z początku wpis ten w połączeniu z poprzednim o paleniu mostów miały być w swym pierwotnym założeniu mocno ofensywne. Dobrze, że sporo się zdążyło wydarzyć, zmienić i na ten moment nie odczuwam już takiej potrzeby. Z początku nie mówiłem wprost, w jaki sposób podróżuję z jednej strony, by uniknąć lamentowania a z drugiej, bo sam…
Spalić za sobą mosty
Równo miesiąc temu świadomie spaliłem za sobą jeden z mostów. Pewna wizja tego, co aktualnie robię, tliła mi się w głowie jeszcze w Polsce, ale nie miałem świadomości, kiedy miałoby to nastąpić. Będąc już w Hiszpanii, po jednej rozmowie nagle zmieniły się warunki gry… Mieliście pewnie sami nie raz tak, że umawialiście się z kimś…
Spojrzenie Starszego Pana
Ostatnio zacząłem skrobać inny wpis, ale człowiek, którego przyszło mi poznać, z pewnością zasłużył na swój własny, gdyż niecodziennie spotyka się tak nietuzinkowe persony. BTW chyba normą zacznie się robić, że chcę napisać o jednym, a wychodzi jeszcze o czymś innym, czego nie miałem w planach… Z łąki wchodzę w las, dochodząc do drogi, mym…
Powiedziałem rodzicom, że ich k…
O tym, że ten wpis powstanie wiedziałem już tamtego dnia… Większość go powstała jeszcze w Polsce, ale coś mnie jeszcze blokowało przed jego upublicznieniem… W sumie wciąż próbuje to robić, ale czas najwyższy mieć to już za sobą, dotrzymując przy tym kolejnego słowa. Część l – Po raz pierwszy w dorosłym życiu mówię rodzicom, że…
Żart <-> Żal
Z początku miało to wyglądać zupełnie inaczej, miał to być wpis ze zabawniejszymi historiami z podróży, ale zmienił się coś, w czego sam się nie spodziewałem. Zastanawiałem się, czy nie rozgraniczyć tych treści, bo nie bardzo mi do siebie pasują, ale skoro taki związek przyczynowo skutkowy mnie do tego doprowadził… Więc takim to zostawię. Co…